PRE SHOES
link
♥ ♥ ♥ Dzień Dziecka!!! ♥ ♥ ♥

Oj, przemiły dziś dzień mamy dla wszystkich dzieci! W końcu to jedyny taki dzień w roku, w którym każdy dorosły skupia się na dzieciach. Atrakcji, prezentów i niespodzianek dla naszych najbliższych pociech nie brakuje. W tym dniu dzieciom wiele wolno i na wiele rzeczy się pozwala. Już od rana widać i czuć zmianę.:) Pyszne smakołyki na śniadanie, później drobny upominek i na koniec najlepsze: wspólny dzień z rodzicami spędzony na zabawie bądź też moc atrakcji w przedszkolu czy szkole. 

Kochane Dzieci! Niech to święto Wasze będzie dniem szczególnym, takim do zapamiętania na zawsze! Niech wesoło upłynie na zabawie, tańcach i brykaniu.:)

A drodzy rodzice, pamiętajcie, że szczęśliwe dziecko to brudne dziecko, a więc przymknijcie oko na kolejną zabrudzoną odświętną koszulkę i pozwólcie swym pociechom beztrosko eksplorować świat, poznając przy tym jego jasne i ciemne strony!

link
Wesołych Świąt Wielkiej Nocy wszystkim!!! 

Wesołych Świąt Wielkiej Nocy wszystkim!!! 

link
Wiosna tuż tuż! Buciki Pre Shoes to nie tylko domowe kapciochy, ale i świetna alternatywa na podwórkowo-ogrodowe zabawy! Trawa się zieleni, piasek przyjemnie ciepły, ale dla bezpieczeństwa maluszka lepiej włóżmy mu na stópki skórzane buciki Pre Shoes, które nie tylko doskonale izolują delikatną stopę od podłoża, ale i utrzymują odpowiednią temperaturę. Bieganie na bosaka po trawie i piasku to świetny trening dla rozwijającej się stopy dziecka, rewelacyjny masaż, a przede wszystkich przednia i wygodna zabawa! Wiosenne podłoże bywa jednak jeszcze dość zimne i wilgotne, ale wkładając buciki Pre Shoes możemy mieć pewność, że stópki są odpowiednio chronione, a nóżki mogą w pełni korzystać ze wszystkich dobrodziejstw chodzenia boso!

Wiosna tuż tuż! Buciki Pre Shoes to nie tylko domowe kapciochy, ale i świetna alternatywa na podwórkowo-ogrodowe zabawy! Trawa się zieleni, piasek przyjemnie ciepły, ale dla bezpieczeństwa maluszka lepiej włóżmy mu na stópki skórzane buciki Pre Shoes, które nie tylko doskonale izolują delikatną stopę od podłoża, ale i utrzymują odpowiednią temperaturę. Bieganie na bosaka po trawie i piasku to świetny trening dla rozwijającej się stopy dziecka, rewelacyjny masaż, a przede wszystkich przednia i wygodna zabawa! Wiosenne podłoże bywa jednak jeszcze dość zimne i wilgotne, ale wkładając buciki Pre Shoes możemy mieć pewność, że stópki są odpowiednio chronione, a nóżki mogą w pełni korzystać ze wszystkich dobrodziejstw chodzenia boso!

link

                     

MAMO, TATO! KOCHAM WAS! ♥ ♥ ♥ XXX

link
Jak mądrze kochać dziecko?

Jak mam uwierzyć w tę nową miłość, która ma zaledwie parę chwil… Trudno uwierzyć, że Cię nie było, teraz jesteś w życiu mym!

                     Never sleep with your baby on a sofa or armchair

Znacie to? Ilekroć nucę sobie tę reklamową piosenkę, to się niesamowicie wzruszam. Jest to jedyna chyba reklama, która utkwiła we mnie tak głęboko! A pochodzi ona z lat ‘90, ale nie o reklamach dzisiaj.;)

Wydaje się, że Walentynki już na dobre wpisały się do polskiego kalendarza. Sklepy oczarowują czerwonymi serduszkami, kina wyświetlają banalne romantyczne komedie, kwiaciarnie pękają w szwach od krwistoczerwonych róż, będących symbolem miłości. 

Święto zakochanych nie musi być zarezerwowane tylko dla kochających się par! Ten wyjątkowy w swej symbolice dzień może stać się również dniem refleksji o miłości, także tej do własnego dziecka, bezwarunkowej, szczerej, prawdziwej, niczym niezachwianej.  

Będąc w ciąży, niejedna przyszła mama obiecuje sobie, że nie krzyknie na dziecko, nie da klapsa, będzie zawsze uważnie je słuchała, a wspólnym zabawom nie będzie końca. Ale w życiu jak to w życiu, nie zawsze jest tak, jak byśmy chcieli i wiele z naszych postanowień odchodzi w niepamięć ulegając zniecierpliwieniu, zmęczeniu, frustracji, niezrozumieniu. 

Przygotowaliśmy dla Was taki mały dekalog miłości do dziecka. Może on ułatwi Wam codzienne funkcjonowanie? 

  1. Kochaj dziecko bezwarunkowo, za wszystko. Za zalety, a przede wszystkim za jego wady.
  2. Poświęcaj dziecku czas, bądź obecny w jego życiu, dostępny w dobrych i złych chwilach. To dla niego największa nagroda.
  3. Pozwalaj na samodzielność, nie bądź nadopiekuńczy.
  4. Akceptuj złe uczucia dziecka, ale rozgraniczaj je od zachowania.
  5. Wspieraj, chwal, motywuj.
  6. Pamiętaj, że każde dziecko jest inne, nie porównuj, nie kwalifikuj, nie wrzucaj do worka, nie etykietuj swojego dziecka.
  7. Pokazuj mu jego absolutną wyjątkowość.
  8. Wychowuj dziecko nie dla siebie, lecz dla świata.
  9. Dziecko to też człowiek, więc szanuj je.
  10. Idealni rodzice nie istnieją.

Miłość to nie tylko słowa, ale przede wszystkim czyny.

    link

    Dzieci są ważne. DZIECKO – MIŁOŚĆ – NATURA.


    Kolejny udany sprawdzian bucików Pre Shoes za nami. Tym razem uroczym testerem była trzyletnia Alicja (tak, buciki i na starsze niż dwuletnie dzieci pasują, dlatego zachęcamy do mierzenia stópek dzieci i porównania wyniku z naszą tabelą rozmiarów).  

    Ala otrzymała od nas Wesołe Żabki, królowe ostatnich sprzedażowych dni :) Jak niemal każde dziecko, Alicja uwielbia chodzić boso, ale nasze buciki włożyła błyskawicznie, co nas niezmiernie cieszy!

                           Frog Prince

    Córka od momentu kiedy zaczęła chodzić, w domu nie nosi kapci. Uwielbia chodzić boso, ewentualnie w skarpetkach. Miałam obawy, czy będzie chciała włożyć buciki Pre Shoes. Włożyła błyskawicznie! Bardzo przypadły jej do gustu, ponieważ czuje, jakby… nie miała ich na nodze. Ja jestem zadowolona, ponieważ jej stopy są zabezpieczone przed urazem, np. bliższym spotkaniem z nogą stołu czy krzesełka.


    Całości recenzji przytaczać nie będziemy oczywiście, zachęcamy do odwiedzenia portalu dziecisawazne.pl, gdzie przeczytacie nie tylko o bucikach Pre Shoes, ale i o innych ważnych sprawach dotyczących mądrego i świadomego eko-rodzicielstwa.

    link
    Dbajmy o bezpieczeństwo naszych dzieci!

    Musimy o tym napisać. Być może trochę za późno, bo dni są już coraz dłuższe, ale lepiej późno niż wcale, przyda się na następny jesienno-zimowy sezon, zresztą my na pewno się z tym we wrześniu przypomnimy:)

    O co chodzi? Już mówimy. 

    O odblaski chodzi drodzy rodzice i opiekunowie. Jesteśmy przerażeni! Sami mamy dzieci i nie wyobrażamy sobie, by mogły chodzić bez odblasków… Często mijamy całe rodziny szarym popołudniem, bądź wieczorem i gdyby nie ich głosy, to byliby dla nas niezauważalni, a co dopiero dla samochodów. Mieszkamy w dużym mieście, ale na kameralnym, rozwijającym się dopiero osiedlu, gdzie nie wszędzie są latarnie i chodniki. Wychodzenie na spacery to dla nas priorytet, zimą często spacer wypada w pochmurny, szary dzień, bądź w ciemności, przy blasku lamp i księżyca. Dla własnego i naszych dzieci bezpieczeństwa szczególną uwagę zwracamy na nasz strój. Wybierając kurtki, kombinezony, buty kupujemy te z wszytymi już odblaskowymi elementami w postaci estetycznych lamówek, które niekoniecznie muszą być od razu w kolorze jaskrawej żółci, przeciwnie, są szare, nie rzucają się w oczy, ale spełniają swoją funkcję: jesteśmy widoczni na drodze! Jeżeli nasze ubranie nie posiada takowych gadżetów zakładamy na rękę odblaskową opaskę samozaciskową. Jeżeli pchamy wózek dziecięcy to również nakładamy taką opaskę, ale w widocznym miejscu na wózku, np. na rączkę do pchania. Dzieci często jeżdżą na rowerkach, jeżeli one nie mają odblasku, to kupmy im, to zdecydowanie zwiększa ich bezpieczeństwo na drodze. 

    Odblasków do wyboru mamy wiele: są kamizelki, opaski, naklejki, wisiorki, smycze. Wystarczy wejść do sklepu i kupić. Pamiętajmy, by mądrze je przyczepiać, tak by były w widocznym miejscu. 

    Czy wiecie, że człowiek idący poboczem w ciemnym ubraniu bez odblasku widoczny jest dla pojazdu z odległości zaledwie 20 m, a idący w jasnym ubraniu ze 30 m? Natomiast gdy założy odblask jest widoczny w światłach samochodu z odległości aż 300 m, a nawet z kilometra! A to właśnie widoczność decyduje o czasie reakcji i drodze hamowania samochodu.

    I jeszcze apel do sklepów internetowych z akcesoriami dla dzieci. Kompletując asortyment sklepu skupiacie się na wybieraniu ślicznych ubranek, edukacyjnych zabawek, estetycznych talerzyków, kubeczków, pomocnych gadżetów, a mało który ma w swej ofercie odblaski. To nie przytyk, ale prośba o refleksję: może warto zainwestować i w odblaski, by zwiększyć bezpieczeństwo naszych maluchów? To nie są wielkie koszty, można taki zakup potraktować jako formę reklamy zamawiając odblaskowe gadżety z logo własnej firmy.

    link
    Imię już wybraliście? Wybraliście już imię? Jak ono będzie mieć na imię?

    Aaaaaaa…!

    Dwie kreski na teście ciążowym, potwierdzenie u lekarza i dziewięć miesięcy wyczekiwania na tę malutką istotkę, która już wkrótce będzie żyła swoim własnym życiem… Pośród wielu bardziej i mniej ważnych przygotowań do narodzin dziecka jest jedno najważniejsze: należy nadać przyszłemu obywatelowi świata IMIĘ! Niejednemu rodzicowi spędza to sen z powiek, wiele mam myśli o tym niemalże od razu, gdy dowiaduje się o ciąży!

    Techniki wybierania imienia dla dziecka są różne, oto niektóre z nich:

    • imię wybrane “od zawsze”: rodzice zawsze marzyli o rudowłosej Zuzi i inteligentnym Janie i koniec, kropka, tak już zostanie;
    • kierowanie się modą: niektóre imiona łatwo wpadają w ucho, dobrze się kojarzą, dookoła wszyscy tak swoje pociechy nazywają to i my musimy;
    • rodzime imię: z dziada pradziada tak nazywano w rodzinie synów, więc tradycji stanie się zadość i teraz;
    • oryginalność: chcąc być oryginalni i niepowtarzalni wybieramy imiona rzadkie i dziwnie brzmiące;
    • wertowanie książek i kalendarzy: to chyba najpopularniejsza forma szukania tego właściwego imienia dla naszego dziecka.

    Niezależnie jednak od sposobu na znalezienie tego jedynego, idealnego imienia należy pamiętać o kilku ważnych sprawach. Imię będzie towarzyszyć dziecku przez całe życie, będzie jego znakiem rozpoznawczym, wizytówką w tłumie innych ludzi. Warto nadać takie, które dobrze się kojarzy, jest miłe w brzmieniu i łatwe do wymówienia, pasuje do osoby w każdym wieku i na każdym etapie życia, ale kierujmy się też rozsądkiem i umiarem, nie ma nic gorszego niż wydumane imię, które zamiast zachwycać, śmieszy. Ale nie idźmy też w drugą stronę, nie skazujmy dziecka na anonimowość poprzez nadanie mu imienia aktualnie bardzo popularnego, nie róbmy z niego piątej Zuzi czy piątego Kubusia w klasie… A czasami po prostu warto zaczekać, aż malutka istotka pojawi się na świecie i dopiero wtedy nadać jej imię - zdarza się, że wybierane z trudem i w kompromisie imię nie pasuje do tej nowo narodzonej osóbki, a olśnienie przychodzi nagle, gdy patrzymy od godziny zamglonymi oczami na swój skarb!

    Dla założycielki firmy Pre Shoes, Susie Warner, nadawanie imion i nazw nabrało zupełnie nowego wymiaru, odkąd zaczęła projektować buciki dla dzieci. Dlaczego? Ponieważ każdy nowy projekt potrzebuje nowej, oryginalnej nazwy i chociaż nie możemy tego nawet próbować porównać do nadawania imion dzieciom, to uwierzcie, że dostarcza to równie wiele emocji, kontrowersji oraz zabiera wiele godzin, by w końcu znaleźć tę idealnie pasującą do charakteru bucika nazwę. 

    Susie stworzyła nazwy angielskie do swych projektów, a może my pokusimy się o polskie? Już wkrótce zapraszamy na fajną zabawę na naszym profilu na Facebooku :)

    link
    Oddam dziecko w dobre ręce… ;-)

    Macie tak czasami? Proszę, powiedzcie, że tak! Nie chcę być wyrodną matką! Kocham mojego synka, ale czasami nie daję już z nim rady. Będzie znów trochę prywaty, ale wygadać się muszę, a i może jakieś rady się znajdą?

    Nie ma dnia bez awantury, najczęściej o jedzenie, mycie, ubieranie i spanie. O ile smażyć trzy razy dziennie naleśniki mogę (doszłam do perfekcji jeśli chodzi o proporcje na dwa naleśniki;)), to mycia zębów nie odpuszczę i już! I jest hałas, bo mały musi sam! Pogłaszcze je 30 sekund i już, zrobione… Teraz ręce, te myć to super zabawa, w fontannę bawić się można. Czas na buzię - tu tylko usta, więcej nie, bo boli… Woda gryzie, czy jak? Nocne histerie to już podstawa: mama, chodź tu! Idę po to, by usłyszeć: nie chcę mamy! Wychodzę, a ten wrzeszczy… Grrrr! I tak przez ponad godzinę, aż się uspokoi na tyle, by posłuchać tego, co mam do powiedzenia, obowiązkowy kubek mleka i grzecznie zasypia mówiąc cichutko: kocham mocno moją mamę… I jak tu się gniewać…?

    Przykładów można by mnożyć wiele, te wyżej to tylko ułamek popisów mojego dziecka. Wiem, wiem, dałam sobie wejść na głowę, to teraz mam, super niania by się przydała. A nie, gapa ze mnie, ona już jest passe. Szukając w internecie lekarstwa na nasze wspólne pożycie z trzylatkiem, dowiadujemy się, że kary i nagrody są złe, należy rozmawiać, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć. Wpajać zasady do skutku, z anielską cierpliwością i z uśmiechem na twarzy. Bo dziecko to tylko dziecko, nie potrafi kontrolować swojego zachowania, swoich reakcji, należy robić wszystko, by było w dobrym humorze, bo dobry humor to gwarancja dobrego zachowania. No i konsekwencja przede wszystkim. Zabraniać rzeczy niebezpiecznych, ale pozwalać na te nawet i całkiem absurdalne, bo dziecko w ten sposób poznaje świat, a my, zabraniając mu pewnych głupotek, robimy to tylko dlatego, że nam to nie odpowiada, a przecież spędzając czas z dzieckiem na zabawie robimy to w dużej mierze dla niego, nie dla siebie. 

    I co? Ja to niby wszystko wiem, wszystko rozumiem, tłumaczę, zachęcam, wymyślam i nic, nie działa. Uprze się jak osioł i tyle mam z radości bycia razem.

    Ale żeby nie było, synek nie jest taki 24 godziny na dobę. Potrafi być przez większą część dnia przekochany, ale jak się zaprze, to koniec.

    Chciałam mieć zodiakalnego Barana, po mnie samej zresztą, to mam!

    Jeżeli macie ochotę podzielić się Waszymi doświadczeniami, a może dać mi kilka sprawdzonych rad, to zapraszam na naszego fejsbukowego fanpage’a PreShoes. :)

    link
    Prezenty, ach te prezenty!

                 

    I jak tam? Prezenty pod choinką były? ;) Kto zasłużył, ten dostał, wiadomo! :)

    Oj, ale sami wiecie, że dostawać podarunki, szczególnie te trafione, jest baaardzo miło.. Trudniej jest stanąć po drugiej stronie i znaleźć taki prezent, który przypadnie do gustu obdarowywanemu! 

    My dziś trochę o tym. Z perspektywy dziecka, z naszych świątecznych obserwacji, a także internetowych inspiracji.

    Pretekstów do kupowania mamy mnóstwo, a to urodziny, a to imieniny, Dzień Matki, Ojca, Babci i Dziadka, Dziecka, Chłopaka i Dziewczyny… Narodziny kolejnego potomka rodziny, chrzciny, komunie, śluby, wesela, rocznice, jubileusze, Święta… I tak bez zupełnie ważnej okazji też. Wymieniać można byłoby pewnie bez końca. Prezenty są po to, by cieszyć, zarówno i tego, który je sprawuje, jak i tego, który je dostaje. Czasami pomysłu na prezent brak, warto wtedy popytać, podpytać o najskrytsze marzenia osoby, której chcemy wręczyć coś szczególnego i wyjątkowego, by sprawić jej niesamowitą i miłą niespodziankę.

    Dzieci prezenty uwielbiają, nikomu tego mówić nie trzeba. W sklepach wybór przeogromny, nic tylko kupować! Ale czy na pewno? Nie sztuką jest kupić byle dać, sztuką jest znaleźć to COŚ! Reklamy kuszą i obiecują, półki sklepowe uginają się od magicznych niezbędników każdego dziecka, co sezon mamy nowe must have w zabawkowej skrzyni naszej pociechy. A czasem po prostu małe znaczy duże, a mniej to więcej. Dlaczego? Dzieci cieszą się z zupełnych drobiazgów, na które nie trzeba wydawać od razu majątku. Mój synek dostał mnóstwo prezentów w minione właśnie Święta, wszyscy wiedzą, że uwielbia autka, więc autka były, w dużej ilości, różnych gabarytów, samojeżdżące, grające, hałasujące i były też zwykłe małe resoraki, które ucieszyły najbardziej. A pamiętacie kalejdoskop z dzieciństwa? Też dostał i, zafascynowany, patrzył przez niego na kolorowe światełka choinki, która dzięki temu prostemu urządzeniu stała się jeszcze bardziej magiczna…Fajnie jest, gdy prezent jest czymś, co niesie maluchowi radość, ale również czymś, co jest przydatne i praktyczne zarazem. Pamiętajmy jeszcze o jednym: kupujmy zawsze rzeczy odpowiednie do wieku dziecka, bo uwierzcie mi, ciężko wytłumaczyć malcowi, że prezent, który właśnie odpakował z wypiekami na buzi, jest nieodpowiedni dla niego i zobaczy go dopiero za kilka lat;)

    Na szczęście Wy, decydując się na którąkolwiek parę bucików Pre Shoes z naszego repertuaru sklepowego, nie jesteście narażeni na żadne faux pas, ponieważ każda z nich jest uszyta z miłością i starannością, a wyjątkowe oraz bogate wzornictwo daje wiele możliwości odpowiedniego doboru do indywidualnego gustu i stylu każdego dziecka i sprawi niewątpliwą radość brzdącowi, któremu przyjdzie założyć je na swoje stopy! Buciki Pre Shoes to idealny prezent na każdą okazję: czy to narodziny dziecka, chrzest, urodziny, Święta - satysfakcja gwarantowana! ;)